sobota, 25 kwietnia 2015

Ryżowe placuszki ze szpinakiem, papryką i pieczarkami.

W końcu mamy ciepełko! Dwadzieścia pięć stopni w cieniu to więcej niż można oczekiwać pod koniec kwietnia. Niech już tak zostanie! Nie oglądam pogody, bo nie chcę się zdołować. A nuż coś się popsuje i spadnie śnieg?
A dziś obiad zjadłam na zewnątrz. Niestety nie mam domu z ogrodem, a tylko mieszkanko w centrum miasta, więc muszę kombinować. Urządziłam sobie dość przytulnie balkon (na szczęście jest duży w porównaniu z mieszkaniem ;) i teraz mogę jeść i podziwiać widoki.
A na wiosenny obiad proponuję wam placuszki ryżowe. Robiłam je po raz pierwszy, obawiałam się o konsystencję ciasta, ale na szczęście wszystko wyło wspaniale.



Składniki (około 15 sztuk):

- 150 g ryżu
- 150 g świeżego szpinaku
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 czerwonej papryki
- 5 sporych pieczarek
- 3 kopiaste łyżki mąki pełnoziaristej
- oliwa lub olej do smażenia
- sól, pieprz, oregano

Ryż gotujemy i studzimy. Można go nieco bardziej rozgotować, bo im bardziej kleisty, tym lepszy. Szpinak myjemy i dusimy na patelni z odrobiną wody i pod przykryciem. następnie przekładamy do miski, wrzucamy czosnek i blendujemy. Pieczarki obieramy i kroimy w kosteczkę. Podobnie robimy z papryką. Razem podsmażamy je na patelni na odrobinie oliwy pod przykryciem. Następnie mieszamy je ze szpinakiem i ryżem. Dodajemy mąkę i przyprawy. Jeśli masa jest zbyt wodnista, dodajemy jeszcze trochę mąki. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju do zarumienienia.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Waniliowe babeczki z makiem.

Pomysł na te babeczki narodził się po upieczeniu dwukolorowej babki wielkanocnej. Jasna makowa warstwa okazała się tak pyszna, że postanowiłam zrobić babeczki o podobnym smaku i aromacie. Wyszły niesamowicie miękkie i wilgotne. Mak jest teraz moim numerem jeden jeśli chodzi o dodatki do wypieków!



Składniki (12 sztuk):

- 150 g masła
- 150 g cukru
- 150 g maki pszennej
- 3 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 łyżeczki proszku waniliowego
- 3 krople aromatu waniliowego
- 4 łyżki niebieskiego maku

Masło (w temperaturze pokojowej) ucieramy mikserem z cukrem i cukrem waniliowym. Następnie dodajemy po jednym jajku i dalej ucieramy aż powstanie jednolita masa.
W osobnym naczyniu mieszamy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodajemy ją do wcześniej przygotowanej masy i dokładnie mieszamy mikserem. Wsypujemy mak, dolewamy aromat i jeszcze chwilę miksujemy.
Ciasto przekładamy do formy na muffinki wyłożonej papilotkami. Wierch posypujemy jeszcze odrobiną maku. Pieczemy w 180 stopniach przez około 25 minut. Studzimy.

Wiosenne słodkości!

piątek, 17 kwietnia 2015

Cukiernia Lidla - recenzja

Wreszcie ją mam! Podczytywałam co o niej piszą, podsłuchiwałam co o niej mówią i zdecydowałam, że będzie moja. Wcześniej zwlekałam, bo przecież po co mi przepisy mistrza cukiernictwa skoro wiadomo, że mój poziom mistrzowski wcale nie jest. Przekonałam się jednak, że nie trzeba mieć nie wiadomo jakich umiejętności, aby korzystać z tej książki. Nawet ja sobie radzę ;)


Ale zacznijmy od początku. Tym, co pierwsze rzuca się w oczy jest przede wszystkim szata graficzna. Książka jest pięknie wydana. Kolorystyka, czcionki i elementy graficzne świetnie ze sobą współgrają, a zdjęcia... Zdjęcia są zachwycające! Od razu robię się głodna i mam ochotę jeść te pyszności. najpierw jednak trzeba je sobie przyrządzić. I tutaj przechodzimy do kwestii drugiej, czyli treśći.
Książka podzielona jest na kilka modułów. Część z nich dotyczy rodzajów wypieków, na przykład ciasta, ciastka i muffiny, lody, słodkie dania, inne dotyczą świąt oraz konkretnych składników, na przykład czekolada. Dzięki takiemu podziałowi bardzo łatwo znaleźć to, co nas interesuje. Każdy z pichcących łasuchów chętnie skorzysta również z przelicznika miar i wag oraz z praktycznych porad dotyczących pieczenia.
Same przepisy nie są zbyt skomplikowane i udziwnione. Zresztą o poziomie trudności danego przepisu, czasie wykonania i ilości porcji jesteśmy informowaniu już na początku, więc jeśli nie jesteśmy pewni swoich umiejętności, to po prostu poszukamy czegoś prostszego. A przepisów o najwyższym stopniu trudności jest tutaj niewiele. W następnej notce postaram się udowodnić, ze nawet te trudne są wykonalne.



Nie mam pojęcia czy ta książka jest jeszcze dostępna w sklepach (zapewne nie), ale od czego są sklepy internetowe? Ja sama z takowego skorzystałam, bo zbyt długo szło mi zbieranie tych piekielnych znaczków. więc jeśli macie ochotę, nie krępujcie się!

Notka nie powstała na zamówienie Lidla. Nikt mi za nią nie zapłacił ani gotówką, ani w naturze. Chwalę za darmo, taka ze mnie dobra dusza.

sobota, 11 kwietnia 2015

Ciasteczka owsiane z żurawniną i olejem kokosowym.

Przez jakiś czas szukałam zastosowania dla słoiczka oleju kokosowego, który kurzył się na półce. Znalazłam najlepsze! Moje ciasteczka świetnie nadają się do kawy oraz jako przekąska w pracy lub szkoły. Nie ma tutaj niczego, co byłoby niezdrowe. Wręcz przeciwnie - olej kokosowy to bogactwo przeróżnych składników, które dobrze wpływają między innymi na serce oraz metabolizm. Mamy też ostropest, który wspomaga naszą wątrobę. Nic tylko jeść!


Składniki (12 sztuk):

- 160 g płatków owsianych górskich
- 50 g siemienia lnianego
- 30 g mąki pełnoziarnistej
- 10 g ostropestu mielonego
- 2 łyżki płynnego miodu
- 70 g oleju kokosowego
- garść żurawiny

Olej rozpuszczamy w rondelku i lekko studzimy. Dosypujemy do niego wszystkie składniki i mieszamy dokładnie. Odstawiamy na 10 minut. Formujemy niewielkie kulki, układamy je na blaszce wyłożonej papierem dopieczenia i lekko rozpłaszczamy. Pieczemy przez 20 minut w 180 stopniach. Studzimy.

sobota, 4 kwietnia 2015

Dwukolorowa babka wielkanocna.

Nie lubię się chwalić (buahaha!), ale świąteczna babka wyszła fenomenalnie. Jest wilgotna, słodka w sam raz, a dodanie maku do jasnej warstwy okazało się strzałem w dziesiątkę. Teraz muszę się powstrzymywać, aby nie zjeść całej zanim nadejdą goście.

A za oknem śnieżyca na zmianę z gradobiciem, czyli idealna pogoda wielkanocna.


Składniki (forma 23 cm):

- 250 g masła
- 230 g cukru
- 6 jajek (osobno białka i żółtka)
- 125 ml oleju
- 300 g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 5 łyżek niebieskiego maku
- 2 łyżki kakao

Polewa:

- 100 g mlecznej czekolady
- 30 g masła
- 50 ml mleka
- płatki migdałowe do posypania

Masło (w temperaturze pokojowej) ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym. Gdy uzyskamy puszystą masę, dodajemy po kolei żółtka cały czas ucierając mikserem. Wlewamy olej i jeszcze chwile miksujemy.

Mąkę przesiewamy, mieszamy z proszkiem do pieczenia. Delikatnie mieszamy ją z masą. Najlepiej używać łyżki, ale mikser na najniższych obrotach też się sprawdzi.

Białka ubijamy na sztywna pianę i mieszamy z masą. Tym razem używamy wyłącznie łyżki i siły naszych mięśni. Trzeba to robić delikatnie.

Masę dzielimy na dwie części. Do jednej dodajemy kakao, do drugiej mak. Formę do babki z kominem smarujemy masłem i posypujemy mąką. Przekładamy jedną masę i wyrównujemy, na nią kładziemy drugą. Kolejność dowolna. Pieczemy w 180 stopniach przez 60 minut.

Po ostygnięciu wyjmujemy z formy. Czas na polewę. W garnuszku o grubym dnie rozpuszczamy mało, następnie dodajemy czekoladę i mieszamy razem aż się rozpuści. Będzie prawdopodobnie zbyt gęsta, dlatego dodajemy mleko. Polewamy wierch babki, dekorujemy płatkami migdałów.